Współzałożyciel 

Pierwszą styczność z giełdą miałem w wieku czternastu lat. Pewnego zimowego wieczoru, mój tata pokazał mi pewną spółkę i zaproponował, żebym kupił kilka akcji. Od tego wszystko się zaczęło. 

Jak się pewnie domyślacie, kurs akcji wzrósł sporo w krótkim czasie. Gdyby było inaczej, pewnie nie byłoby mnie w tym samym miejscu. Teraz stale poszerzam swoją wiedzę nie tylko w tym temacie, ale w szeroko pojętych inwestycjach, finansach, gospodarce, etc. 

W wieku 16 lat stwierdziłem, że chcę się tym zajmować zawodowo. Dzisiaj mogę się pochwalić licencją MPW, aktualnie przygotowuję się do egzaminu CIIA®.  

Od siedmiu lat aktywnie zarządzam swoim skromnym portfelem instrumentów finansowych, przy czym od pięciu lat samodzielnie, bo na początku swojej drogi, zlecenia składałem przez mojego osobistego maklera, czyli tatę. I bardzo dobrze, bo piętnastoletni zarządzający jeszcze nie do końca wiedział, co robił, kiedy na przerwie w gimnazjum składał przez telefon “zlecenie” na pięć kontraktów, nie mając nawet na depozyt. 

W tym roku zacząłem pracować jako młodszy specjalista w departamencie depozytariusza w jednym z polskich domów maklerskich. Pozwala mi ona przetestować wiedzę i umiejętności w praktyce. 

Dla mnie Common Capital jest świetnym pomysłem, ze względu na to, że niezależnie od sytuacji na rynku, zawsze osiągniemy ogromną stopę zwrotu. Chodzi mi o tą niemierzalną stopę zwrotu, jaką jest wzajemny rozwój, wymiana poglądów, dyskusja i spojrzenie z różnych perspektyw, a także budowanie wartościowych relacji z osobami o podobnych zainteresowaniach.